Najnowsze trendy w medycynie ratunkowej – podsumowanie EUSEM 2025

Jakub OlszewskiPrzez Jakub Olszewski26 listopada 2025

W tym roku uczestniczyliśmy w EUSEM 2025 w Wiedniu – największym europejskim kongresie medycyny ratunkowej. Spotkanie ponad 3600 specjalistów z całego świata uświadomiło nam jedno: niezależnie od języka, kraju i systemu ochrony zdrowia, wszyscy mierzymy się z tymi samymi wyzwaniami. Trzy słowa dominowały w rozmowach: proces, decyzja i odpowiedzialność.
Wróciliśmy z głowami pełnymi wniosków, inspiracji i pomysłów, które już zaczynamy wdrażać. Oto co poruszyło nas najbardziej:
👇

Tegoroczny kongres zdominowała dyskusja o podejściu systemowym. Zamiast skupiać się na pojedynczych przypadkach, mówiono o zarządzaniu przepływem pacjentów, problemie boardingu, standaryzacji handoverów i ryzyku wypalenia zawodowego. To znak, że medycyna ratunkowa na świecie przestaje być postrzegana jako „gaszenie pożarów”, a staje się świadomie projektowanym procesem.
Przed główną częścią kongresu wzięliśmy udział w precourse EM Core Competencies, organizowanym przez szwedzki LUCEM. To było osiem godzin intensywnej praktyki: od podziału ról w zespole urazowym, przez symulację cięcia perimortem, po manewry repozycyjne z wizualizacją kanałów półkolistych. Instruktorzy udowodnili, że kluczem do sukcesu nie jest sama technika, lecz praca zespołowa, komunikacja i standaryzacja. Tego chcemy więcej w Polsce.

Dzieciom poświęcono całą sesję – i słusznie. Najważniejsze zdanie, jakie zapamiętaliśmy: „Prawidłowe wyniki badań nie zwalniają z myślenia”. Wykładowcy podkreślali, że nawet w ciężkich infekcjach OUN, markery takie jak CRP i leukocyty mogą być w normie. Liczy się przede wszystkim obraz kliniczny. Równie dużo uwagi poświęcono empatii i prostym rozwiązaniom, które robią różnicę:
– ochronniki słuchu przy cięciu gipsu,
– urządzenie Buzzy czyli wibracje i bodziec termiczny zmniejszające ból przy wkłuciu,
– znieczulenie miejscowe EMLA – niby standard, a wciąż zbyt rzadko stosowany.

Dr Gregor Prosen przypomniał, że konikotomia to nie ostateczność, a pełnoprawna metoda udrażniania dróg oddechowych. W pamięć zapadła nam jego „Zasada 90”, definiująca cele intubacji:
ciśnienie skurczowe > 90 mmHg,
saturacja > 90%,
czas do intubacji < 90 sekund, skuteczność pierwszej próby > 90%. Praktyczne warsztaty z techniki SALAD (dla „brudnych dróg oddechowych”) i użycia prowadnicy bougie jako standardu udowodniły, że te założenia naprawdę działają.

W diagnostyce bólów w klatce piersiowej dominował trend racjonalizacji. Prof. Peacock apelował, by zamiast zlecać panel badań, skupić się na kontekście klinicznym, znajomości lokalnej czułości testów troponinowych i wykorzystaniu skal HEART i GRACE. Pojawił się też odważny temat „acceptable miss rate” – akceptowalnego odsetka przeoczeń zatorowości płucnej (ok. 1% w medycynie ratunkowej), który jest ceną za unikanie nadrozpoznawalności. To dojrzałe i odpowiedzialne podejście.

Proste narzędzie, które rewolucjonizuje opiekę nad starszymi pacjentami. Skala CFS (Clinical Frailty Scale) pomaga podejmować decyzje terapeutyczne proporcjonalne do stanu biologicznego chorego. Przykład z Holandii, gdzie pacjent z CFS 8 kwalifikowany jest do opieki paliatywnej. W Polsce stosunkowo często intensyfikuje się terapię u pacjentów geriatrycznych, a to narzędzie może zapobiec daremnej terapii.

Eksperci z Toronto i Tokio udowodnili, jak kluczowy dla bezpieczeństwa jest proces przekazywania pacjenta. Kluczowe zasady to:
✅ zapewnienie ciszy i skupienia,
✅ ustrukturyzowany schemat (np. SBAR),
✅ przekazywanie tylko kluczowych informacji. Japońska koncepcja HERS (Hybrid Emergency Room System), gdzie pacjent urazowy pozostaje w jednej sali od przyjęcia aż po operację, pokazuje przyszłość: mniej przerw w opiece to mniej błędów.

Sesja poświęcona leczeniu bólu i sedacji przyniosła jasne wnioski:
❌ NIE dla opioidów domięśniowo,
❌ NIE dla tramadolu (hasło: „TramaDON’T”),
✅ TAK dla miareczkowania leków dożylnie i monitorowania skalą RASS,
✅ TAK dla ketaminy w nebulizacji – obiecujący trend, który warto obserwować.

Na koniec wybrzmiał najważniejszy temat: ludzie. Gen. Timothy Hodgetts przypomniał, że najlepsze procedury są bezwartościowe bez zaangażowanego zespołu. Z kolei dr David Carr mówił o wypaleniu zawodowym – nie jako o osobistej porażce, ale jako o przewidywalnym skutku pracy w ekstremalnych warunkach. Trudna, ale absolutnie kluczowa dyskusja.
Wracamy z EUSEM 2025 z ogromnym szacunkiem dla tysięcy ludzi, którzy każdego dnia przekształcają chaos w sprawny system. Medycyna ratunkowa to nie seria heroicznych zrywów, ale przemyślany proces, w którym najważniejszy jest zespół i pacjent.

Dokładnie w takim duchu – stawiając na procesy, bezpieczeństwo i praktyczne umiejętności – chcemy przekazywać wiedzę na naszym kursie „Twój Pierwszy Dyżur”.